Na ostatnich zajęciach Klubu Młodego Odkrywcy poMOC badaliśmy… bańki mydlane.
Z pozoru proste doświadczenie bardzo szybko zamieniło się w coś znacznie ważniejszego.
Dzieci pracowały w grupach, testując różne warianty roztworów i sprawdzając, co wpływa na trwałość bańki. Było porównywanie, obserwacja, sprawdzanie efektów i pierwsze próby wyciągania wniosków.
Od doświadczenia do własnych pytań
Najciekawsze wydarzyło się jednak chwilę później.
W pewnym momencie dzieci zaczęły samodzielnie zadawać pytania:
- co wpływa na kolor bańki?
- czy inne substancje również mogą tworzyć podobne struktury?
- jak dokładnie działa gliceryna i cukier?
- co stałoby się, gdyby bańkę napełnić helem?
I właśnie wtedy nastąpił najważniejszy moment zajęć.
Przeszliśmy z poziomu:
„robimy doświadczenie”
do poziomu:
„chcemy zrozumieć, jak działa świat”.
Nauka zaczyna się od ciekawości
To właśnie takie sytuacje pokazują, że największy rozwój nie dzieje się wtedy, gdy dzieci otrzymują gotowe odpowiedzi.
Najwięcej dzieje się wtedy, gdy zaczynają formułować własne pytania badawcze, porównywać możliwości i zastanawiać się, co jeszcze można sprawdzić.
Bo to nie była tylko zabawa z bańkami.
To była nauka myślenia.
Nieudany eksperyment też jest częścią nauki
Nie każde doświadczenie wychodzi idealnie. Czasem bańka pęka za szybko, czasem proporcje okazują się nietrafione, a czasem wynik jest zupełnie inny niż oczekiwaliśmy.
I właśnie w tych „nieidealnych” momentach często pojawia się najwięcej ciekawości.
Dlaczego tak się stało?
Co można zmienić?
Co wydarzy się następnym razem?
To właśnie wtedy eksperyment przestaje być wykonywaniem instrukcji, a zaczyna być prawdziwym odkrywaniem.
W Klubie Młodego Odkrywcy poMOC chcemy tworzyć przestrzeń, w której dzieci mogą pytać, sprawdzać, popełniać błędy i szukać własnych odpowiedzi.
Bo prawdziwa nauka zaczyna się nie od odpowiedzi.
Zaczyna się od pytania.
Joanna Kołodziej










