W Klubie Młodego Odkrywcy poMOC poznajemy koloidy etapami – przez doświadczenie, obserwację i samodzielne sprawdzanie, jak działają zjawiska, z którymi spotykamy się na co dzień.
Zaczęliśmy od piany, później pracowaliśmy z żelami polimerowymi, a podczas ostatnich zajęć przenieśliśmy temat koloidów… do kuchni.
Tym razem przygotowywaliśmy eksperyment z kisielem – prostym i bardzo codziennym przykładem żelu koloidalnego.
Co zmienia ilość skrobi?
Punktem wyjścia było pytanie:
Jak ilość skrobi wpływa na konsystencję kisielu?
Dzieci planowały doświadczenie, odmierzały składniki, mieszały, obserwowały zmiany i porównywały efekty.
Czyli robiły dokładnie to, czym w praktyce jest nauka – stawiały pytanie, zmieniały warunki, obserwowały rezultat i próbowały wyciągać wnioski.
Nauka pokazuje też, gdzie są trudności
Podczas zajęć pojawiła się jednak jeszcze jedna ważna obserwacja.
Widać było, że dla części dzieci wyzwaniem jest praktyczne wykorzystanie matematyki: odmierzanie proporcji, przeliczanie ilości składników czy swobodne operowanie jednostkami.
To rzeczy, które w kuchni wydają się bardzo podstawowe, ale właśnie tam najlepiej widać, czy szkolna wiedza potrafi przełożyć się na codzienne działanie.
I to jest dla nas bardzo cenna wskazówka.
Matematyka, chemia i fizyka nabierają sensu w działaniu
Nauka staje się naprawdę zrozumiała wtedy, gdy można ją zobaczyć i zastosować.
Proporcje przestają być abstrakcyjnym działaniem w zeszycie, kiedy od nich zależy, czy przygotowany kisiel będzie płynny, odpowiednio gęsty czy niemal zupełnie stały.
Podobnie jest z chemią czy fizyką – zjawiska znane z podręcznika zaczynają mieć sens, gdy dziecko może ich doświadczyć samodzielnie.
Właśnie dlatego w Klubie Młodego Odkrywcy poMOC wracamy do nauki, którą można:
dotknąć, sprawdzić, porównać i… czasem także posmakować.
Bo ciekawość najlepiej rozwija się wtedy, gdy teoria spotyka się z prawdziwym doświadczeniem.
Joanna Kołodziej







